6 maja 2026 roku członkowie i sympatycy Koła Terenowego Śródmieście Oddziału Stołecznego PTTK wyruszyli na całodniową wycieczkę do Puszczy Kozienickiej. Choć prognozy pogody nie zapowiadały idealnych warunków, dla prawdziwych turystów nie stanowiło to przeszkody. Jak zgodnie stwierdzili uczestnicy po zakończeniu wędrówki – deszcz był jedynie naszą „ofiarą na rzecz przyrody”.
Dzień rozpoczął się od zbiórki przy Ogrodzie Saskim w Warszawie. Po sprawdzeniu listy obecności autokar punktualnie o godzinie 8.00 wyruszył w kierunku Puszczy Kozienickiej – jednego z najcenniejszych kompleksów leśnych Mazowsza.
Nasza piesza wędrówka rozpoczęła się na parkingu leśnym w pobliżu wsi Stoki. Trasa została zaplanowana tak, aby uczestnicy mogli nie tylko podziwiać przyrodę, ale również poznać historię, kulturę i liczne legendy związane z tym niezwykłym obszarem.
Pierwszym punktem na trasie był mostek dawnej kolejki leśnej. To właśnie tutaj uczestnicy poznali historię funkcjonującej niegdyś w puszczy przemysłowej kolejki wąskotorowej, która przez dziesięciolecia służyła gospodarce leśnej regionu.
Kolejny przystanek stanowiła kapliczka św. Tekli. W cieniu drzew można było usłyszeć zarówno legendę związaną z tym miejscem, jak i poznać historię samej świętej. Takie obiekty są charakterystycznym elementem krajobrazu Puszczy Kozienickiej i przypominają o wielowiekowej obecności człowieka na tych terenach.
Duże zainteresowanie wzbudziła również Cygańska Bryczka – największy głaz narzutowy znajdujący się na obszarze puszczy. Jak to często bywa przy tego typu miejscach, również tutaj nie zabrakło lokalnych podań i legend, które od pokoleń pobudzają wyobraźnię mieszkańców oraz turystów.
Podczas marszu uczestnicy mieli okazję podziwiać wyjątkowo dorodne drzewostany. Szczególną uwagę zwracały potężne jodły, które stanowią jeden z przyrodniczych symboli Puszczy Kozienickiej. Dla wielu osób było to zaskoczeniem, ponieważ niewiele osób kojarzy Mazowsze właśnie z tak okazałymi lasami jodłowymi.
Na Królewskim Gościńcu przewodnik przybliżył historię dawnego szlaku komunikacyjnego, którym przez wieki podróżowali kupcy, urzędnicy i królewscy wysłannicy. Następnie grupa dotarła nad rzekę Żałnik, gdzie uczestnicy poznali pochodzenie jej nazwy oraz dawne zwyczaje związane ze słowiańskimi obrządkami pogrzebowymi.
Jednym z najbardziej klimatycznych punktów wycieczki był Diabelski Mostek. Wśród szumu drzew i odgłosów lasu uczestnicy wysłuchali opowieści o dawnym wyglądzie puszczy oraz legendy związanej z tym miejscem. Takie historie sprawiają, że zwykły spacer zamienia się w podróż przez czas i lokalną tradycję.
W połowie trasy dotarliśmy do kapliczki św. Gwalberta – patrona leśników i miłośników przyrody. To tutaj nastąpiło spotkanie obu grup uczestników oraz oczekiwanego autokaru. Był to również moment na dłuższy odpoczynek i wspólny posiłek. Rozmowy przy wiatach turystycznych, wymiana doświadczeń i wspomnienia z wcześniejszych wycieczek stworzyły wyjątkową atmosferę integracji.
Dalsza część trasy prowadziła przez Żurawnik, gdzie uczestnicy poznali znaczenie małych zbiorników wodnych dla funkcjonowania ekosystemów leśnych. Następnie odwiedziliśmy rezerwat przyrody Ponty-Dęby, chroniący cenne fragmenty starodrzewu i unikatowe walory przyrodnicze regionu.
Ostatnim punktem programu była kapliczka św. Franciszka, patrona ekologów i miłośników natury. Było to symboliczne zakończenie dnia poświęconego poznawaniu przyrody oraz dziedzictwa kulturowego Puszczy Kozienickiej.
Łącznie uczestnicy pokonali około 16,5 kilometra. Równolegle prowadzona była również krótsza, pięciokilometrowa trasa ścieżką dydaktyczną, którą poprowadziła Maria Bojanowicz. Dzięki temu w wycieczce mogły uczestniczyć osoby o różnym stopniu przygotowania kondycyjnego.
Około godziny 15.30 grupa powróciła do autokaru, który czekał na parkingu przy wsi Stoki. Po niespełna dwóch godzinach podróży uczestnicy dotarli do Warszawy, kończąc kolejną udaną wyprawę krajoznawczą.
Organizatorem, pilotem i przewodnikiem wycieczki był Tomasz Sikorski, który przez cały dzień dzielił się swoją wiedzą o historii, przyrodzie i legendach Puszczy Kozienickiej.
Takie wyjazdy po raz kolejny pokazują, że najciekawsze historie często znajdują się bliżej, niż przypuszczamy. Wystarczy zejść z utartych szlaków, wsłuchać się w opowieści przewodnika i pozwolić sobie na odrobinę turystycznej ciekawości. Puszcza Kozienicka z pewnością odwdzięcza się za to bogactwem przyrody, historią ukrytą wśród drzew i atmosferą, której nie sposób znaleźć w miejskim zgiełku.
Do zobaczenia na kolejnych trasach Oddziału Stołecznego PTTK!